"Zabrakło potwierdzenia" - wypowiedzi po #ZAGPIA
W ramach 1. kolejki PKO Bank Polski Niebiesko-Czerwoni przegrali z Zagłębiem Lubin 0-2. Przedstawiamy pomeczowe wypowiedzi trenera Piasta, Daniela Myśliwca oraz piłkarzy - Oskara Leśniaka oraz Filipa Borowskiego.
Daniel Myśliwiec: Byłem bardzo zadowolony po pierwszej połowie, bo myślę, że graliśmy dobrą piłkę. Tych sytuacji super klarownych nie było dużo, ale to wynikało z potężnej inicjatywy, do tego, żeby atakować szybko dynamicznie i z pressingiem. Przeciwnik też miał przygotowane nowe warianty pod nas. Uważam, że wejście w drugą połowę było świetne, jeszcze lepsze. Później już miałem poczucie, że nie jestem na meczu piłkarskim. Szkoda, ale to jest proces. Jesteśmy teraz w wymagającym procesie, który powoduje, że każdy mecz i każda porażka jest lekcją. To była lekcja tego, co widać po mojej fryzurze. Jak pada deszcz, to nie masz na to wpływu. Takich rzeczy jak warunki atmosferyczne nie jesteś w stanie skontrolować, ale możesz wpłynąć na swoje zachowanie i to, jak się ustosunkujesz do tego deszczu. W momentach, w których wszystko wydawało się pod naszą absolutną kontrolą, graliśmy swoje - nie potrafiliśmy pomimo momentów niepiłkarskich, zarządzić swoimi emocjami i działaniami. Tutaj zakończę, bo oczywiście posługując się większymi konkretami musiałbym wyposażyć się w wiedzę, jak ten mecz wyglądał, ale taktycznie na ten moment nie dostrzegam żadnych rzeczy, które moglibyśmy zrobić lepiej. Na pewno szanuję wysiłek moich piłkarzy, a gospodarzom gratuluję skuteczności i trzech punktów.
Oskar Leśniak: W pierwszej połowie kontrolowaliśmy mecz i próbowaliśmy stwarzać sytuacje. Niestety nie udało nam się wykreować nic klarownego i potwierdzić dobrej gry zdobytą bramką. Uważam, że wyszliśmy z dobrym nastawieniem na drugą połowę, ale z biegiem czasu daliśmy się wplątać w grę Zagłębia. Gospodarze strzelili bramkę na 1:0, po której próbowaliśmy się otworzyć i odrobić wynik, ale to Zagłębie strzeliło drugiego gola. Do końca walczyliśmy o korzystny rezultat co niestety nam się nie udało. Przeanalizujemy wszystko po powrocie do Gliwic. Kolejny mecz mamy już w sobotę więc od teraz pełna koncentracja będzie na meczu z Wisłą.
Filipa Borowskiego: Dobrze weszliśmy w mecz i w pierwszej połowie to my przeważaliśmy. Wiedzieliśmy, że mocną stroną Zagłębia są stałe fragmenty gry, podania za plecy i dobrze to neutralizowaliśmy. Po dobrym wejściu w drugą połowę w naszą grę wkradło się za dużo niedokładności. Zagłębie wykorzystało nasz słabszy moment i potem ciężko nam było wrócić do meczu. Pomimo to, uważam, że jeśli będziemy tak dalej ciężko pracować to następne mecze będą lepsze w naszym wykonaniu.
Biuro Prasowe
GKS Piast SA